sobota, 15 października 2011

Trzy kroki, by zmienić swoje życie

http://farm3.static.flickr.com/2134/2057545837_5245fe59a4.jpg
Osób, które są w pełni zadowolone ze swojego życia nie ma zbyt wiele. Praktycznie każdy na coś narzeka, coś chciałby zmienić. Często nie jest to łatwe, ale zdecydowanie przy odpowiednim zaangażowaniu można polepszyć każdy aspekt naszej egzystencji.

Przedstawię teraz trzy kroki, jak powinien wyglądać cały proces, który zapoczątkuję daną zmianę w życiu.

1. Uświadomienie sobie problemu i wzięcie odpowiedzialności
Z uświadomieniem co w Twoim życiu nie gra, nie powinno być problemu. Może się jednak zdarzyć tak, że nie wiadomo, co tak naprawdę ""nie działa". Wtedy trzeba dokładnie zidentyfikować problem, by wiedzieć, gdzie rozpocząć działanie. Jak to zrobić? Po prostu posłuchać swojego wnętrza. Tam znajdziesz wszystkie odpowiedzi. Pójdź za tym, co dyktuje Ci serce, nie tłum jego głosu. 

Ponadto musisz wziąć odpowiedzialność za to, co złego dzieje się w Twoim życiu. Dlaczego? Bo wiele osób zwala problemy na jakieś zewnętrzne okoliczności, mówią, że nie sprzyja im szczęście, że nie mają na coś wpływu. To bzdura! Tylko Ty masz wpływ na swoje życie i poziom satysfakcji z niego. Jeżeli weźmiesz odpowiedzialność za wszystkie rzeczy/sytuacje, które Ci nie odpowiadają, będziesz je mógł z czystą kartą zmienić.

2. Motywacja i chęć do zmian
Bez tego się oczywiście nie obędzie. Motywacja to główny czynnik, który pozwala nam iść do przodu. A co, jeżeli trudno nam tę chęć do działania wyzwolić? Istnieją na to sposoby. Możesz zajrzeć do "Strefy Motywacji", obejrzeć jakiś film dający pozytywnego kopa (Polecam "Jestem na tak" i "Siła Spokoju"), zadeklarować się znajomemu/mym, że chcesz coś zmienić w swoim życiu i poprosić ich, żeby przypominali Ci o tym/motywowali, albo wykonać jedno proste ćwiczenie.

Usiądź wygodnie i wyobraź sobie [ok. 5-8 minut], jak będzie wyglądało Twoje życie za 2, następnie 5, 10 i 30 lat jeżeli nie poczynisz teraz żadnego kroku, by polepszyć swoją egzystencję. Zobacz ile rzeczy Cię ominie, jaki będziesz przygnębiony i zdołowany, że mogłeś działać. Wczuj się to maksymalnie, bo chociaż będzie to wizja negatywna, to i tak Ci pomoże (o tym za chwilę).

Już zobaczyłeś w jakim będziesz opłakanym stanie? Bardzo dobrze, teraz czas na wizualizację numer 2. Wyobraź sobie, jak pięknie będzie wyglądało Twoje życie, ile znakomitych sytuacji doświadczysz, jak każdego ranka będzie zadowolony, bo osiągnąłeś to, co wydawało się poza zasięgiem. Zatop się w tej wizji znakomitego życia, życia z pasją, radością i miłością. Widzisz to? Bardzo dobrze.

To koniec ćwiczenia. Jaki miało ono cel? Taki, by Cię zmotywować "oddolnie" i "odgórnie" - najpierw zobaczyłeś, co stracisz, jeżeli nic w życiu nie zmienisz, a następnie co możesz zyskać, działając. Te dwa obrazy są już dobrą formą motywacji.

3. Działanie
O działaniu napisałem sporo w poprzednim wpisie i tam właśnie bym Cię odesłał. Pamiętaj - jeżeli nie zaczniesz działać, nic nie zmienisz w swoim życiu i nadal będziesz tkwił na dole! Z doświadczenia mogę powiedzieć, że pierwszy krok jest najtrudniejszy. Jeżeli go wykonasz, wszystko pójdzie z górki. Idź za marzeniami, one wcale nie są wyimaginowane. Zdziwisz się, jak wiele potrafisz. Ale po prostu zacznij, stać Cię na to, bez względu w jakiej jesteś sytuacji i co chcesz uczynić. "It easy if you try" [to jest łatwe, jeżeli spróbujesz]. Wszystko zależy od Ciebie. I tylko nie mów, że nie masz możliwości. Zobacz film w "Strefie Motywacji" o Nick Vuijciciu, to zmienisz zdanie.

niedziela, 9 października 2011

Działaj!

https://lh6.googleusercontent.com/-BH4vWRje0LU/TXEcRh6C9TI/AAAAAAAAACQ/hNfICPd1Y_0/s1600/dzialaj.jpgDziałanie, działanie... ono jest tak naprawdę najważniejsze. Można gromadzić ogromne nakłady wiedzy, czytać kolejne książki i artykuły, ale najważniejsze jest działanie. Bo właśnie działaniem można nazwać wizualizację czy afirmację. Wykorzystaj wiedzę, wiedz, że posiadasz moc i jesteś zdolny do wszystkiego!

Nie odkładaj niczego na później. Zapewne często zdarzyło Ci się, że mówiłeś "zrobię to za dwadzieścia minut" podczas gdy czas leciał, a Tobie jeszcze bardziej nie chciało się robić danej rzeczy. W końcu odłożyłeś to na następny dzień, aż ten "dzień" przeobraził się w tygodnie, jak nie miesiące. A sprawa leżała nietknięta.

Przed działaniem często zatrzymuje nas lęk i strach. Ile to razy zdarzyło się, że miałeś jakąś szansę, ale nawet nie próbowałeś jej wykorzystać, bo paraliżował Cię strach? Najczęściej tyczy się to niwy relacji ludzkich; boimy się kogoś poznać, zagadać, bo daje o sobie znać niepewność. Zastanawiamy się, jak ta osoba nas przyjmie, czy się spodobamy, czy uda nam się nawiązać dalszy kontakt. Tak się zastanawiamy przez kolejne dni, a okazje ulatują, my staczamy się jeszcze bardziej w dół strachu przed porażką i w końcu osiadamy na mieliźnie.

"Co powiedzą inni?" - ileż razy takie kłamliwe stwierdzenie nas blokowało? Zapewne wystarczająco dużo, by coś zmienić! Nieważne, co ktoś powie, nieważne, że ktoś nas obgada nas czy zacznie się śmiać. Tak postępujący ludzie mają problemy z samymi sobą i poprzez takie zachowanie próbują się dowartościować. Pamiętaj: Nie myśl, co powiedzą inni, tylko rób to, co dyktuje Ci serce. Sam kreujesz swoją rzeczywistość, więc nie musisz zwracać na nikogo uwagi. I nie mam tutaj na myśli egoizmu, ale po prostu zdrowy rozsądek.

Nie bój się swoich marzeń. Masz - przykładowo - pomysł na dobrą książkę i zamierzasz spróbować coś napisać? To po prostu zrób to, usiądź i pisz! Znam człowieka, który cały czas przekonywał, że zacznie czytać artykuły na temat duchowości. Przekładał to jednak z kolejnego dnia na następny i w końcu nadal tkwi w tym samym miejscu! Nie muszę chyba pisać, jak dużo stracił; wnętrze ma bowiem ogromne znaczenie.

Masz ochotę poznać daną osobę? Wydaje Ci się, że może to być wartościowy człowiek, który ma podobne zainteresowania do twoich? To po prostu ją poznaj; podejdź i zagadaj, napisz, zrób chociaż jeden, pierwszy (często najtrudniejszy) krok, a sprawa potoczy się z górki. Pamiętaj jednak, by nic nie przekładać, TERAZ jest najlepszy moment na działanie.

Napisałem kiedyś: "Każda zmiana w naszym życiu, zwłaszcza ta stosunkowo większa budzi lęk i zakłopotanie. Boimy się poznawać/doświadczać nowych rzeczy, jesteśmy przyzwyczajeni do starych, oklepanych doświadczeń. Trzeba sobie uzmysłowić, że nasz lęk i negatywne myśli są nieracjonalne. Gdy idziesz w nocy ulicą, budzi się w Tobie lęk, ale gdy jest dzień, zachowujesz spokój - wszystko przez umysł. Tak samo jest z różnymi nowymi sprawami w naszym życiu - zmianą szkoły, nową pracą, nowym miejscem zamieszkania i tak dalej." Bardzo podobnie sprawa ma się z działaniem, boimy się coś zrobić, martwimy na zapas, paraliżuje nas strach przed porażką, podczas gdy czynność, którą chcemy wykonać okazuje się wcale nie jest tak przerażająca, ba, z poczynienia danych kroków do realizacji celu może wystąpić wiele dobrodziejstw. Może ta rzecz, którą zrobisz zmieni twoje życie - będziesz szczęśliwym człowiekiem, żyjącym w luksusach?

Szczęściu trzeba dopomóc; owszem, wizualizacja i afirmacje to ogromna siła, ale gdy te wszystkie dobre dla nas wizje 'wzmocnimy' działaniem, to efekt będzie dla nas powalający!
Kiedy zrodzi się w Twojej głowie pomysł, to zrealizuj go, a nie czekaj, aż zrobi to za Ciebie ktoś inny.

Rozgraniczam jednak 'działanie' od 'harowania'. Nie chodzi mi o to, by w pocie czoła pracować, od dnia do nocy, by wieść dobre życie (najłatwiejsza droga jest zawsze najlepsza), ale wdrażać pomysły, które zrodzą się nam w głowie; iść za głosem wnętrza i nie bać się nowych przedsięwzięć - to jest właśnie działanie.

Przełam swoje negatywne nawyki. Być może jesteś specem od przekładanie spraw na później - natychmiast to zmień. Wyznacz sobie na początku jakieś drobne zadania i rusz do pracy; gdy tylko musisz coś zrobić, to ZRÓB TO TERAZ, bez odkładania. (Nie czekaj. Pora nigdy nie będzie idealna - Napoleon Hill). Podczas gdy będziesz tak postępował, to wykształci się w Tobie nowy nawyk - nawyk działania.

    Poddający się – nigdy nie wygrywa, a wygrywający – nigdy się nie poddaje.

                                                                                                                   Napoleon Hill

Nie bój się działać, nie bój się wykorzystywać swych szans. Nie obawiaj się porażki, bo to, czego najbardziej się obawiasz, przyjdzie do Ciebie. Zrób to, co chcesz zrobić, nie stój bezczynnie. Poczyń chociaż pierwszy krok, a później wszystko pójdzie z górki. Rozwijaj się, spraw by twoje życie nabrało kolorów, realizuj swoje pasje, poznawaj nowych ludzi, po prostu działaj i żyj najpełniej, jak się da!